|
Takie budowle średniowiecznych miast jak ratusz, kościół, klasztory, były połączone podziemnymi gankami. Jeden z nich w Lipianach kończył się poza miastem w szczerym polu, zamknięty dużymi żelaznymi drzwiami. Przed laty pewni młodzi ludzie wybrali się zbadać podziemia. Po pewnym czasie jednak korytarz urywał się zamknięty murem. Nie wiele ich do późnych czasów zostało, gdyż zostały poprzecinane murami i zmienione na piwnice. Legenda mówi, że w noc sylwestrową ulicami miasta przeciągał pochód widm i straszydeł. Przodem kroczył rycerz w czarnej zbroi niosąc głowę pod pachą, za nim długi korowó pachołków również z głowami pod pachą. Przez ratusz wchodzili do podziemnego kotrytarza prowadzącego do drzwi żelaznych u wylotu. Gdy ostatni mijał drzwi, zatrzaskiwały się z hałasem.
(Haas A. "Neumärkische Sage" "Die Neumark" 1926 s.131) |